„Chcąc myśleć o czymś więcej w tej lidze musimy nauczyć się wygrywać w takich meczach i z takimi rywalami”

Mamy dla Was wywiad Sebastiana Garusa z trenere Szymonem Waligóra który podsumowuje ostatnie nasze spotkania, a także zapowiada to co będzie nas czekać w najbliższych dniach:

Sebastian Garus: W 8 kolejce IV ligi śląskiej wybraliśmy się na trudny teren do Łazisk Górnych. Podopieczni Piotra Mrozka przed tą serią gier zajmowały drugie miejsce w tabeli i nie ponieśli dotychczas żadnej porażki. Niestety nie udało nam się dowieźć przynajmniej remisu 0:0 do końca i po bramce w 85 minucie Załuskiego przegraliśmy 0:1. Mecz w obfitował w wiele sytuacji podbramkowych, ale zarówno gospodarze jak i twoi podopieczni grzeszyli skutecznością. Z gry wyglądaliśmy naprawdę dobrze, ale w piłce nożnej liczy się zawsze wynik i ten był korzystny dla miejscowych. Jak ty ocenisz grę LKS-u Czaniec w tym spotkaniu? Czy Polonia Łaziska Górne zasłużenie wygrała ?

Szymon Waligóra: Uważam, że słowo niedosyt jest najlepszym podsumowaniem tego meczu. Zagraliśmy jedno z lepszych spotkań w tej rundzie pod względem organizacji gry oraz intensywności. Jednak na koniec liczy się to co w sieci, a my, mimo wykreowania naprawdę wielu sytuacji bramkowych, nie potrafiliśmy zdobyć bramki. Przegraliśmy jedną bitwę „o pole karne” i koniec końców przegraliśmy wojnę. Szkoda, bo naprawdę byliśmy w stanie wywalczyć, na trudnym terenie w Łaziskach, nawet komplet punktów. Chcąc myśleć o czymś więcej w tej lidze musimy nauczyć się wygrywać w takich meczach i z takimi rywalami.

SG: Aktualnie w IV lidze śląskiej zajmujemy 11. miejsce w tabeli z 10 punktami i mamy tylko 4 punkty przewagi nad strefą spadkową, ale również mamy jeden zaległy mecz do rozegrania z TS Podbeskidzie II Bielsko-Biała. Chyba najbliższy cel dla LKS-u Czaniec to przede wszystkim wygrać najbliższe spotkanie z Drzewiarzem Jasienica, która radzi sobie bardzo przeciętnie w tym sezonie i oddalić się od tej strefy. Czy będziesz miał wszystkich zawodników do dyspozycji czy ktoś będzie musiał pauzować za kartki ?

SW: Najbliższym celem jest wywalczenie awansu do finału rozgrywek Pucharu Polski w naszym podokręgu i na tym się przede wszystkim skupiamy, bo tak jak wspomniałem wyżej, chcąc myśleć o czymś więcej w tej lidze musimy wymagać od siebie dążenia do wygrywania w każdym, najbliższym meczu. Jeśli chodzi o cele ligowe to przede wszystkim, niezależnie od przeciwnika, musimy się przełamać po porażce. Gramy u siebie, na dzisiaj wszyscy zawodnicy są w treningu także możemy skupić się na dobrym przygotowaniu do tych dwóch spotkań.

SG: Tymczasem druga drużyna zmierzyła się w Kobiernicach z miejscową Sołą, która była liderem rozgrywek. Nie byliśmy faworytem. Zwłaszcza, że graliśmy praktycznie samą młodzieżą, ale udało się nam osiągnąć wynik 0:0, co na pewno było sukcesem. Wielu obserwatorów derbów Gminy Porąbka twierdziło, że rezerwy LKS-u Czaniec mogły pokusić się nawet o pełną pulę. Warto wspomnieć, że w samej końcówce meczu po uderzeniu Michała Kołka piłka ostemplowała poprzeczkę. Ty Szymonie nie mogłeś uczestniczyć w tym pojedynku, ponieważ w tym czasie wracałeś z meczu seniorów, ale czy remis przed meczem wziąłbyś w ciemno?

SW: Tak jak już kilkukrotnie wspomniałem w tym wywiadzie odnośnie pierwszej drużyny, to samo odnośnie się do drugiej, bo wszyscy jesteśmy jednym zespołem. Chcemy i musimy wymagać od siebie dążenia do najwyższych celów w każdym, najbliższym meczu. Patrząc dzisiaj na tabelę, jeden i drugi zespół rywalizował z liderami, na wyjeździe czyli można powiedzieć, że poprzeczka była zawieszona bardzo wysoko. Po jednym i drugim meczu mamy niedosyt czy żal po niewykorzystanych sytuacjach, ale dziś do tej poprzeczki nie doskoczyliśmy. Takie są fakty, jesteśmy blisko, ale jeszcze brakuje nam pewnych elementów z takimi przeciwnikami seryjnie tą poprzeczkę przeskakiwać. Klucz to znaleźć te elementy, wyciągnąć wnioski i realizować je na boisku.

SG: Już w najbliższą środę – 28 września w ramach półfinału Pucharu Polski na szczeblu podokręgu Bielsko-Biała zmierzymy się w Wilkowicach z rezerwami występującego w okręgówce GLKS-u. Jednak można się spodziewać, że w tym meczu gospodarze będą korzystać z piłkarzy pierwszej drużyny. Natomiast w jakim składzie wystąpią piłkarze LKS-u Czaniec ? Z pewnością liczysz na pewny awans do finału, w którym czeka już Spójnia Landek.

SW: Celem na pewno będzie awans do finału rozgrywek, bo inny być nie może. Wiemy, że zagramy z dobrym, zdyscyplinowanym i doświadczonym zespołem. Jednak to my jesteśmy faworytem tego spotkania i musimy być przygotowani żeby z tą rolą sobie poradzić i pokazać swoją wyższość na boisku. Łatwo na pewno nie będzie, ale znów się powtórzę, chcąc robić kolejne kroki naprzód jako zespół musimy wymagać od siebie zwycięstw w takich spotkaniach.

SG: Życzę wam powodzenia i oby w najbliższych spotkaniach to LKS Czaniec cieszył się ze zwycięstwa !

Ta strona wykorzystuje pliki cookies Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu.