Zdecydowało osiem minut…

Prawie 1000 widzów  na trybunach, piękna pogoda, a na murawie lider i wicelider tabeli. W atmosferze wielkiego święta piłkarskiego przyszło dziś zmierzyć się podopiecznym Macieja Żaka z Polonią Bytom. W to wszystko świetnie wkomponowali się piłkarze oby drużyn, którzy stworzyli świetne widowisko zakończone wygraną 3:2 gospodarzy.

Od samego początku oba zespoły dążyły do przejęcia inicjatywy. Wzajemne badanie nie trwało długo i to Polonia zaatakowała jako pierwsza. Majda jednak był na posterunku i pewnie bronił strzały z dystansu. W odpowiedzi Handy mógł zapoczątkować świetną kontrę, ale za słabo zagrał do Ilyii. Z biegiem czasu coraz odważniej przedostawaliśmy się pod pole karne lidera tabeli. Świerczyński próbował uderzać z dystansu, ale w ostatniej chwili jeden z obrońców zablokował strzał. I nagle w 33 minucie wydarzyła się sytuacja, która odmieniła losy tego meczu. Żak niefortunnie wybijał piłkę z własnej połowy, nabił Świerczyńskiego, a futbolówka wpadła pod nogi Hałgasa. Ten pomknął na bramkę Majdy i w sytuacji sam na sam pewnie pokonał naszego bramkarza. Ta bramka podłamała nasz zespół ale to co wydarzyło się pięć minut później totalnie znokautowało nasz zespół w pierwszej połowie. Chrabąszcz ustawił piłkę za polem karnym i uderzył z ostrego konta. Majda spodziewał się dośrodkowania, a futbolówka została skierowana w krótki słupek i zupełnie zaskoczyła naszego bramkarza. W dodatku w kolejnej akcji Bytomianie wykorzystali naszą dekoncentrację i po dograniu na piąty metr Giełażyn wpakował piłkę do pustej bramki. To był dla nasz totalny szok. Grając dobry, wyrównany mecz, w osiem minut dostaliśmy trzy ciosy, których nikt się nie spodziewał. Chwilę później arbiter zakończył pierwszą połowę.

Drugie 45 minut musiało być w naszym wykonaniu inne i takie było. Od samego początku wyszliśmy bardzo wysoko i zdecydowanie przejęliśmy inicjatywę. Najpierw Lewandowski strzelał głową, Król obronił. Ilya próbował z dystansu, niecelnie. W odpowiedzi jeden z kontrataków świetnie obronił Majda. W 68 minucie Marczyński ustawił piłkę niemalże w tym samym miejscu co Chrabąszcz w pierwszej połowie i niemal identycznie uderzył na bramkę. Król próbował interweniować ale podobnie jak Majda był spóźniony. Szliśmy za ciosem i zepchnęliśmy Bytomian do głębokiej defensywy. W 78 minucie powinna paść bramka kontaktowa, która mogła niesamowicie namieszać w końcówce. Palarczyk dośrodkował na głowę Wilczka, a ten niepilnowany główkował z piątego metra. Niestety nie trafił czysto, a na linii bramkowej świetnie interweniował Król. O tym jak ten gol mógł być istotny przekonaliśmy się w ostatniej minucie doliczonego czasu gry. Tym razem Kaczmarczyk wbiegł w pole karne, wygrał na jedenasty metr, a tam Wilczek przymierzył idealnie pod poprzeczkę. Arbiter jednak nie pozwolił już wznowić gry i gospodarze odetchnęli z ulgą.

Powtarzamy to niemal po każdym wiosennym meczu i dziś znów to powiemy, czujemy ogromny niedosyt. Pierwsze pół godziny niezwykle wyrównane, później trzy ciosy w osiem minut i na koniec bardzo dobra druga połowa, w której zupełnie zdominowaliśmy lidera na jego boisku. Po tej drugiej części meczu możemy czuć dumę z postawy naszej drużyny, a z ogólnego przebiegu meczu punkt to zdobycz, na którą co najmniej dziś zasłużyliśmy. Tracimy do Polonii już siedem punktów ale nie składamy broni, bo do końca mamy jeszcze dziewięć meczów, w których może zdarzyć się wszystko.


22.04.2018 r., godzina 17.00, Bytom al. Olimpijska 2, 21 kolejka HAIZ IV ligi śląskiej gr. II

Polonia Bytom – LKS Czaniec 3:2 (3:0)

Bramki: 33′ Hałgas, 39′ Chrabąszcz, 41′ Giełażyn – 68′ Marczyński, 92 Wilczek

Kartki: Czernysz, Buchcik – Jurczak, Palarczyk

Skład LKS Czaniec: Majda, Kaczmarczyk, Żak, Jurczak, Borak, Swierczynski, Kozioł Tomasz (46′ Marczyński), Ilya, Handy (65′ Palarczyk), Lewandowski (79′ Zaremba), Snadny (65′ Wilczek) 

Skład Polonia Bytom: Król, Mróz, Markowski, Buchcik, Radzewicz, Chrabąszcz (88′ Pośpiech), Ignacek, Hałgas (56′ Sopel), Tylec (58′ Czernysz), Lachowski, Giełażyn

Sędziowie: Mateusz Bielawski (Mysłowice) oraz Robert Reguła (Katowice) i Kamil Pągowski (Katowice)

Widzów: 1000

Udostępnij

Pozostałe posty